No i Proszę Państwa stało się... Obrażona Korea wycofuje ambasadora z Ukrainy. Seul decyduje sie na radykalny (skandaliczny i niepojęty z polskiego punktu widzenia) krok po sporze z władzami Ukrainy dotyczącego dwóch północnokoreańskich jeńców wojennych. Żołnierze ci zostali schwytani walcząc po stronie Rosji, a następnie przekazani do Korei Południowej. Problem pojawił się, gdy Wołodymyr Zełenski publicznie to ujawnił podczas wystąpienia na forum ONZ. Seul twierdził, że obie strony uzgodniły zachowanie poufności, natomiast Kijów temu zaprzeczył. Gdy zdenerwowani Koreańczycy zażadali wyjaśnień i przeprosin, Ukraina zadeklarowała jedynie chęć rozwiązania sporu, później jednak rzeczywiście składając oficjalne przeprosiny. To jednak nie wystarczyło Koreańczykom i pomimo wspólnego przeciwnika w postaci współpracującej Rosji i Korei Północnej, Seul zareagował ostro o zdecydowanie i wycofał swojejo ambasadora z Kijowa. Ukraina obecność północnokoreańskich żołnierzy na froncie przedstawia jako dowód na internacjonalizację rosyjskiej agresji i ważny argument w rozmowach o wsparciu krajów demokratycznych. Dla Seulu sprawa jest bardziej złożona. Korea Północna to nie tylko państwo wspierające Rosję, ale przede wszystkim bezpośredni przeciwnik militarny, posiadający broń jądrową i ogromną armię przy granicy. Los północnokoreańskich żołnierzy, którzy trafili na Południe, ma więc znaczenie dla bezpieczeństwa ich rodzin, polityki wobec uciekinierów i relacji z Pjongjangiem. Wbicie klina między Kijów, a Seul to oczywiście sukces Moskwy. Niewykluczone, że Korea Pd wykorzysta kryzys do ograniczenia wsparcia Ukrainy. Chyba, że sprawę uda się jeszcze załagodzić...
— Radek Pyffel (@RadekPyffel) October 8, 2026
No comments:
Post a Comment
Note: Only a member of this blog may post a comment.